Prefbet Śniadowo

wyszukuj
w serwisie

La Verticale de la tour Eiffel: Łobodziński razy cztery!

https://bieganie.pl/?show=1&cat=11&id=9623 link do relacji na bieganie.pl

Kolejny wyśmienity występ zanotował biegacz z Łomży w czwartej edycji La Verticale de la Tour Eiffel, czyli biegu na szczyt Wieży Eiffla. Piotr Łobodziński zwyciężył w Paryżu po raz czwarty, czyli we wszystkich dotychczasowych edycjach. La Verticale de la Tour Eiffel to jeden z najbardziej rozpoznawalnych biegów po schodach na świecie. Trasa liczy tu 279 metrów i 1655 schodów. Sama klatka ma zabudowę otwartą, a biegacze muszą sobie radzić z chłodem oraz silnym wiatrem. W czwartkowy wieczór również z siąpiącym deszczem. Rekordy trasy należy do reprezentanta naszego klubu LŁKS "Prefbet Śniadowo" Łomża (7:48 w 2016) oraz Suzy Walsham (9:34 w 2017). W tym roku na sam szczyt paryskiej Wieży Eiffla wdrapywało się łącznie 129 wyselekcjonowanych zawodników z całego świata. Transmisję z biegu można było śledzić na żywo na fejsbukowej stronie organizatora.

Na czwartą edycję tej niepowtarzalnej imprezy biegowej zjechali się niezaprzeczalnie najlepsi biegacze po schodach ze światowego rankingu zarówno w rywalizacji mężczyzn jak i kobiet. Zawodnik z Łomży podobnie jak w latach poprzednich starował tuż przed godziną 22 w czwartkowy wieczór jako ostatni z numerem jeden. Przed nim najgroźniejsi rywale: Christian Riedl z Niemiec, Mark Bourne z Australii oraz Kolumbijczyk - Frank Carreno. Ostatecznie Łobodziński wytrzymał presję i wbiegł na metę z najlepszym czasem 7:56, wyprzedzając dość znacząco swoich rywali. Bardzo dobrze zaprezentowała się Polka Dominika Wiśniewska-Ulfik, która ukończyła rywalizację na 3 miejscu. Tuż po starcie nasz towerrunner zdał krótką relację:

Piotr - "Czułem na sobie dużą presję, ale wydaje mi się, że sobie poradziłem. Po ostatnich treningach forma wyglądał bardzo solidnie, więc byłem pewny swego. Już przed startem wiedziałem, że trasa uległa pewnym modyfikacjom względem lat poprzednich, więc o rekordzie trasy nie było mowy. Dużym utrudnieniem dzisiaj były warunki pogodowe. Padało i wiało. Było ślisko pod stopami oraz rękami. Trzeba było uważać aby się nie wywrócić a śliskie poręcze nie dawały pełnego odepchnięcia. Uzyskany w takich warunkach oraz na nieco dłuższej trasie czas bardzo cieszy. No i przede wszystkim 4 z rzędu zwycięstwo przy tak mocnej stawce, cieszy podwójnie."

2018-03-16 22:06 Opublikował: Administrator
Autor treści: JK